Blog
Zamyślenia Siłaczki
Siłaczka
Siłaczka Jestem dumna - że jestem Polką
0 obserwujących 186 notek 159016 odsłon
Siłaczka, 19 stycznia 2013 r.

Dlaczego Siłaczka jest Wolontariuszem Akcji?

 Cóż to była za dziwna, romantyczna Pani, 
Wszyscy się w niej kochali, umierali dla niej. 
Wszyscy cierpieli za nią najdotkliwsze krzywdy, 
Nawet ci, co jej oczu nie widzieli nigdy. 

Z jej imieniem na ustach w Hiszpanji konali, 
Marząc na złotych skałach o Mazowsza polach; 
Dla niej w czarnych płaszczach podróżnych zjeżdżali 
Do fosforycznych portów Konstantynopola. 

Za nią tęsknili długo po nocach i rankach 
Na Dalekim Zachodzie w Ameryki prerjach, 
I pieśni o niej snuli i o jej kochankach 
Zatraconych, zawianych śniegiem na Syberjach. 

Mówią im obcy ludzie: - poco cierpieć dla niej, 
Tłumaczą: - że nie warto, że jak gwiazda pierzcha, 
Ale oni nie słyszą, na śmierć zakochani. 
I dalej za nią gonią po lądach, po zmierzchach. 

I dalej znoszą dla niej, pod niebem nieszczęścia. 
śmiertelny chłód wygnania na mongolskich mrozach. 
I w nowe idą piekło, zaciskając pięści, 
Na dno upodleń ludzkich w niemieckich obozach. 

I dalej o nią walczą na Norwegii śniegach, 
I na piaskach Egiptu w rozpalonym wietrze, 
Umierają samotnie w galijskich szeregach, 
I w Anglji, wiecznie wolnej, wznoszą się w powietrze. 

Wszystko dla niej poświęcą i zniosą w milczeniu 
Naprzekór wielkim próbom, które los przynosi, 
A ona, ranna w serce, bezbronna w cierpieniu, 
Niczego od nich nie chce i o nic nie prosi. 

Tylko czasami nocą, gdy rozpacz opada, 
I gdy Szopen, jak widmo, gra im na pianinie, 
Zjawia się, cała w czerni, staje przy nim blada, 
I śpiewa do nich cicho - że jest, że nie zginie.

_________________Ojczyzna Szopena 
Stanislaw Baliński


Dobrze – opowiem Wam, dlaczego jestem wolontariuszem Akcji „Przypomnijmy o rotmistrzu”.

Julien Bryan, autor poruszających kronik filmowych, świadek walki Warszawy, Polski z dwoma wrogami, powiedział między innymi: - Gdyby Spartanie odżyli, to przed wami, Polacy, pochyliliby czoła.

A Rotmistrz Witold Pilecki to dla mnie uosobienie tego co w nas Polakach najpiękniejsze. Odkrywać Go – to uczyć się najpiękniejszego Polskiego Patriotyzmu. To jest porywające...

Tylko gdzie się podziała nasza duma narodowa?
W Polsce jakoś dziwnie wstydzimy się być dumni z naszej niezwykłej historii, z naszych przodków. Dlaczego boimy się prawdy, boimy się być dumni z własnego Narodu? Ze strachu, żeby nie urazić "możnych tego świata"? "Nie potrafimy walczyć o dobre imię Polski w świecie. A nikt za nas tego nie zrobi. Tak było zawsze i. Historia Polski uczy nas tego.

On całym swoim życiem walczył. Poświęcił temu wszystko.

Gdy poznałam Postać Rotmistrza dzięki akcji społecznej „ Przypomnijmy o rotmistrzu” Pana Michała Tyrpy poczułam dumę z faktu bycia Polakiem. To było tak, jakby ktoś podniósł mnie z kolan, Rozszerzył horyzonty, pokazał prawdziwe oblicze Polski, dumne i honorowe. Pozwolił Marzyć. Marzyć o takiej Polsce, o jaką On walczył. Piękną, dumną, silną mocą swojej niezwykłej historii. Mocą swoich Bohaterów, dzięki którym, wbrew wszystkiemu i wszystkim - nie zginęła.

Dzisiaj w Polsce decydują ludzie, którzy nie kochają Polski. Sprzedają Jej dobre imię, własność, niezależność za marne srebrniki. Uczą nas na siłę historii wstydu. Bo to przecież wstyd być Polakiem. Mamy być kozłami ofiarnymi dla wszystkich możnych wokół. Ktoś przecież musi być winny. Czytałam wywiad z młodą dziennikarką amerykańską polskiego pochodzenia, która przyjechała pierwszy raz do Polski, akurat na uroczystości rocznicy Powstania Warszawskiego. Była wzruszona, zadziwiona wszystkim, co zobaczyła w Warszawie, i w końcu przyznała: - W Stanach moje koleżanki, koledzy z uczelni mówili mi, że Polacy zabijali Żydów i teraz też są antysemitami, a zobaczyłam, że jest zupełnie inaczej, że to nieprawda.”
Nawet Prezydent USA mówi o „polskich obozach koncentracyjnych” i to w sytuacji gdy ma uhonorować Jana Karskiego.

A my w Polsce co mamy? Reformę edukacji, która obcina historię i tak traktowaną delikatnie mówiąć " po macoszemu". Ciągle tak wielu z nas nie zna rotmistrza. Jako aktywna Siłaczka - jestem tego świadkiem. Mają nie znać? Mamy na to pozwolić? 

Patrząc na obecny postępujący kryzys we wszystkich dziedzinach życia w Polsce zastanawiałam się - co robiłby w Polsce ad 2013 Witold Pilecki?
...
I czego oczekiwałby od nas?

Gdy tylko pojawiła się możliwość odnalezienia ciała rotmistrza – pomyślałam – Wielki Boże! Jesteśmy świadkami Prawdziwego Bohatera Narodowego. Przecież On przecież jak nikt inny - zasłużył na Wawel!

On, symbol wszystkich Bohaterów, dla których Polska była wartością najwyższą. Pochówek Jego na Wawelu – podniósłby z kolan Polskę. Tak. To byłoby Jego największe zwycięstwo.

Wielkie marzenie? Tak. Tak wielkie – jak Wielkim Bohaterem Narodowym jest Rotmistrz Witold Pilecki,

Tak wielkie - jak wielka i piękna jest Polska, za którą oddał tak szlachetnie całe swoje życie.

Jesteśmy Mu to winni.
Przestańmy myśleć na kolanach. Zachowywać się - jakbyśmy skarleli. Bali się własnego cienia. Miejmy odwagę myśleć niezależnie,działać. Marzyć i kochać Polskę jak kochali ją nasi Przodkowie. Powstańcy, Żołnierze Wyklęci, Asy z Dywizjonu 303, Bohaterskie Kobiety. Płynie w nas ta sama krew.

To nasze zadanie -.podnieść Polskę z kolan. Dajcie sie porwać rotmistrzowi. Wstańcie, chodźmy!

Niech nadal zwycięża. Bo przecież - Prawdziwy Rycerz - nie umiera!

Przypomnijmy o rotmistrzu. Trzeba dać świadectwo!

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale